Przeskocz do treści

35 lat SEiRP – Rozdział IV

Rozdział IV.

Okres obejmujący rok 2010 i lata następne.

Przełomowy rok 2010.

W tym miejscu istotnym będzie dopowiedzenie, że po zmianach ustrojowych  w Polsce 1990 roku, istniejące w Kielcach i Starachowicach Kluby Emerytów byłej MO przekształciły się w Organizacje Terenowe Emerytów i Rencistów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów. Dotychczasowi członkowie Klubów stali się członkami tego Związku.

Dynamiczny rozwój kieleckiej Organizacji Terenowej nastąpił od 2000 roku.

W następnych latach Terenowe Organizacje Związkowe Emerytów i Rencistów NSZZP utworzone zostały w kolejnych miastach powiatowych: Ostrowcu Św., Pińczowie, Skarżysku Kam., Staszowie, Busku Zdroju, Jędrzejowie i Końskich. W roku 2010 było ich już 11-cie.

Tamto 10. lecie (2000 - 2010) to dynamiczny rozwój tych Organizacji emeryckich. Sama kielecka Organizacja Terenowa powiększyła swoje szeregi z 65 do ponad 500 osób. W całym województwie świętokrzyskim było to już około 1000 osób. Wtedy to celowo ,,wyhamowano” ich dalszy rozwój by nie dopuścić do tego aby w wojewódzkich strukturach NSZZP było więcej emerytów niż aktualnie pracujących policjantów; liczba tych ostatnich, członków Związku Zawodowego sięgała, w województwie, ponad 1100 osób.

Bardzo dynamiczny rozwój emeryckich struktur związkowych był, w dużej mierze, spowodowany wprowadzeniem w Terenowej Organizacji Kieleckiej ubezpieczeń grupowych na życie. Ich przygotowanie  i wprowadzenie było ewidentną zasługą kieleckiego ośrodka kierowniczego, skupiającego osoby autentycznie zaangażowane  w pracach pro publico bono dla środowiska byłych funkcjonariuszy.

Osoby te nie bały się podejmować odważnych, ale jednocześnie przemyślanych decyzji.

Rozwój struktur związkowych emerytów policyjnych w województwie był, jednocześnie, jedną z najważniejszych przyczyn  upadku niektórych rachitycznych Kół Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych.

Wprowadzenie ubezpieczeń i zawarcie stosownych umów z Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń  było możliwe dzięki zapisowi w Statucie NSZZP, że Terenowe Organizacje Związkowe posiadają (ły) osobowość prawną.

Prowadzenie ubezpieczeń grupowych dla emerytów i rencistów policyjnych realizowane było, w Kielcach, przez kolejne lata, przynosząc korzyści byłym funkcjonariuszom i… dając możliwość uzyskiwania niewielkich dochodów  kilku osobom zajmujących się, bieżąco, tym zagadnieniem. 

Najważniejszym był (jest) jednak niepodważalny fakt, że ubezpieczenia przyczyniały   się i zapewniały (ją) stały dopływu członków do emeryckich struktur spośród  przechodzących na emeryturę i rentę policjantów.

W uzgodnieniu z Zarządem Głównym Stowarzyszenia, na dzień 10 czerwca 2010 roku, zwołano w Kielcach Wojewódzki Zjazd Delegatów.

W miesiącach poprzedzających datę  tego Zjazdu, ówczesny Prezes Zarządu Głównego SEiRP Zdzisław Czarnecki kilkakrotnie namawiał mnie (Józef Libuda), telefonicznie i osobiście,  do przejęcia kierowania rachitycznymi strukturami SEiRP w województwie świętokrzyskim.

Obradujący, w wymienionym wyżej dniu  w Kielcach  Wojewódzki Zjazd Delegatów, przy udziale Prezesa ZG SEiRP Zdzisława Czarneckiego i jego Zastępcy Andrzeja Czopka  z Krakowa, dokonał wyboru nowych władz wojewódzkich, tj. Prezydium, Prezesa  i Wojewódzkiej Komisji Rewizyjnej. Z inspiracji Prezesa Zarządu Głównego Prezesem Zarządu Wojewódzkiego został wybrany Józef Libuda.

Po kilku miesiącach, w rozmowie prowadzonej w Zarządzie Głównym w Warszawie, tenże Prezes Zdzisław Czarnecki wypowiedział się, że przyjeżdżając w czerwcu do Kielc zdawał (li) sobie (z Andrzejem Czopkiem) sprawę, iż w przypadku gdyby obrady  tamtego Zjazdu, rachitycznych kieleckich struktur SEiRP,  przebiegły nie według  rozwiązań statutowych i zaplanowanych zamierzeń, byli  zdecydowani podjąć działania zmierzające do rozwiązania tych struktur.

Ponieważ obrady przebiegały prawidłowo, wybrano władze wojewódzkie, a plan ewentualnego rozwiązania struktur nie został wdrożony.

Nowo wybrani:  Prezes Józef Libuda, członkowie Prezydium ZW  jak również Wojewódzkiej Komisji Rewizyjnej, dawali gwarancję radykalnej zmiany w dotychczasowej działalności. 

W tym miejscu, z autorskiego obowiązku, muszę (JL) dopowiedzieć, że ze Zdzisławem Czarneckim, przed kilkoma laty, pracowaliśmy w strukturach Biura d/w z Przestępczością Zorganizowaną Komendy Głównej Policji i stąd też Prezes ZG (znając mnie dobrze) tak uparcie namawiał i nakłaniał  bym wyraził zgodę na wybranie mnie i kierowanie strukturami świętokrzyskimi SEiRP.

Tu istotnym będzie dodanie, że w tamtych latach 2000 -2009 praca struktur  Stowarzyszenia w woj. świętokrzyskim była oceniana najgorzej ze wszystkich województw w Polsce;  byliśmy najbardziej odstającą i stwarzającą problemy.

Po czerwcowym (10.06.2010 r.)  Zjeździe praca Zarządu Wojewódzkiego i jego Prezydium została zdynamizowana, nabrała wigoru i dużego przyspieszenia.

Prezydium w składzie: Prezes, Wiceprezesi Jerzy Pakuła, Jan Rosiński, Jerzy Niemczyn oraz członkowie Prezydium Barbara Orlińska, Piotr Nawrot, i inni rzucili się w wir pozytywistycznej pracy - ,,pracy od podstaw”. Wspólnie z Zarządem kieleckiego Koła odbywali cotygodniowe posiedzenia. Usuwali dotychczasowe uchybienia, opracowali stosowne plany, zamierzenia, inne dokumenty, wyznaczając zadania krótko i długoterminowe, a także rozliczając ich wykonawstwo. Naczelnym i najważniejszym zadaniem – także indywidualnych osób funkcyjnych - była rozbudowa Organizacji.

Już 19.06.2010 r. w Kazimierzy Wielkiej, przy udziale Prezesa ZW i Piotra Nawrota ze Skarżyska Kam., powołano Koło SEiRP z Prezesem Jerzym Bojanowiczem, autentycznym społecznikiem, na czele.

W dniu 28.09.2010 r. ,z inicjatywy Prezesa ZW i jego dużym zaangażowaniu,  powołano Koło w Opatowie. Prezesem wybrana Dariusza Dudę, który jeszcze dwa  dni wcześniej był urzędującym Komendantem Powiatowym Policji. Wybór ten był autentycznym ,,strzałem w dziesiątkę”. Dariusz Duda pełni funkcję Prezesa Koła do chwili obecnej, a tamtejsze Koło należy do czołówki pracujących  w całym województwie.

Trzecie, kolejne Koło powołano 19.11.2010 r. w Ostrowcu Św.  Prezesem wybrano jednego z jego organizatorów - Leszka Łuckiego. Jego zastępcami zostali Edward Matuszewski i Sławomir Szymański, lubiani, szanowani i zaangażowani społecznicy. Gdy, po dwóch latach, Leszek Łucki, z przyczyn obiektywnych, musiał zrezygnować,  Edward Matuszewski i Sławomir Szymański przejęli kierowanie Kołem, które przez kolejne lata, aż do 2025 roku należało i należy do najlepiej pracujących w województwie.

Zaangażowanie obu wymienionych społeczników jest doskonałym wzorem do naśladowania dla innych osób - także spoza środowiska resortu spraw wewnętrznych.

W odróżnieniu od większości świętokrzyskich Kół, w których – ostatnimi laty - ubywa członków, Ostrowcu, dla odmiany, stale ich przybywa, mimo iż funkcjonuje tam ,,konkurencyjna” organizacja związkowa. 

powrót do strony pierwszej