Przeskocz do treści

Niespodziewane i zaskakujące postscriptum bis…

Tekst ten zamieszczam w opracowaniu jubileuszowym 35-lecia albowiem dotyczy  problematyki  zabranych emerytur, wywołujących irytację oraz oburzenie całego środowiska byłych funkcjonariuszy.

Tuż przed wyborami prezydenckimi (01.06.2025 r.) mój znajomy, o którym wiem, że nie narusza prawa, poprosił mnie o radę. Przedstawił kopię wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z marca 2025 r.,  mocą  którego zmieniono zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego  w Kielcach Wydział V Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sygn. akt V U 23.../19 przywracający mu emeryturę zabraną za to, że - przed laty -pracował w b. Służbie Bezpieczeństwa.  Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie znajomego od decyzji Dyrektora ZER i podzielił pogląd ZER-u zawarty  w odwołaniu od wyroku Sądu Okręgowego  w Kielcach.

Czytając 18. stronicowe uzasadnienie  Sądu Apelacyjnego dostawałem oczopląsu i przyspieszonego bicia serca. Sędzia A.F. z Krakowa, po analizie akt i przeprowadzonym postępowaniu, uznała, że znajomy służąc w SB działał na rzecz totalitarnego państwa skutkiem czego jego policyjna emerytura nie może być inna niż średnia obliczona przez ZUS.

Zszokowała mnie  -  prawnika, absolwenta UJ, nakłanianego do studiów doktoranckich, byłego funkcjonariusza służb policyjnych,  wieloletniego praktyka na różnych stanowiskach służbowych, począwszy od milicjanta  a skończywszy na kierującym pionem d/w z przestępczością zorganizowaną (obecne CBSP), - argumentacja uzasadnienia wyroku, a między innymi to, że :

  1. znajomy pracując w SB i zajmując się zagadnieniem obserwacji, osiągał bardzo dobre wyniki w pracy, często był nagradzany,  itd.
  2. nagrodzony został za przyczynienie się do zatrzymania dwóch szpiegów działających na rzecz USA i RFN , których  Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał na 12, a drugiego na 9 lat pozbawienia wolności,
  3. otrzymywał wiele dodatków do uposażenia zasadniczego w tym: kwalifikacyjny, służbowy, specjalny, operacyjny,
  4. otrzymał wiele odznaczeń państwowych, w tym:  ,,10 lat W służbie Narodu”,  - Brązowy Krzyż Zasługi, – Brązową Odznakę ,,Za Zasługi w Ochronie Porządku Publicznego,  Odznakę "Za Zasługi dla Kielecczyzny”, Srebrny Krzyż Zasługi.

W nazywaniu  Odznaki ,,W Służbie Narodu” czy  też Brązowej ,,Za Zasługi w Ochronie Porządku Publicznego” odznaczeniami państwowymi przejawia się – najdelikatniej to ujmując – nieprecyzyjność, albowiem są to odznaki resortowe, nie państwowe,  Odznakę ,,10 lat  w Służbie Narodu” dostawał każdy funkcjonariusz, który przesłużył 10 lat. Złośliwi mogliby powiedzieć:  - każdemu się taka odznaka należała, jak przysłowiowa miska... Znam to z autopsji i pracy w pionie kadr. Osobiście przygotowywałem tam wnioski o nadanie odznaczeń państwowych i innych (czytaj: resortowych). Podobnie  było / jest z Odznaką «Za Zasługi dla Kielecczyzny”; To jest Odznaka regionalna (nie państwowa) nadawana przez samorząd wojewódzki.

Podobny niedostatek merytorycznej wiedzy przejawia się w określaniu, że mój znajomy otrzymywał wiele dodatków do uposażenia zasadniczego, w tym:  kwalifikacyjny, specjalny, operacyjny  i inny. Prawda jest taka, iż uposażenie każdego z funkcjonariuszy składało się   (i składa  nadal) z kilku, albo nawet kilkunastu, składników. Tak. To pewien paradoks, ale nie można za to winić pojedynczego funkcjonariusza, obojętnie gdzie pracował i jaki miał stopień. W pierwszych latach pracy mojego znajomego dodatek kwalifikacyjny przysługiwał ; -  za wykształcenie średnie podoficerowie otrzymywali 150 zł, - za wyższe w kwotach 200-400 zł. Dodatek ten przysługiwał niezależnie od wyników i zaangażowania  w pracy.  Należał się każdemu uprawnionemu jak przysłowiowa miska…….  Przypisywanie komuś, że był to extra dodatek np. ….za służbę na rzecz totalitarnego państwa ..!  jest swoistym nadużyciem.
Dodatek służbowy przemianowano na kategorię dodatku służbowego. To nie dwa dodatki, a jeden. Dodatku specjalnego nie otrzymywali wszyscy. Tylko osiągający najlepsze wyniki w pracy. W skład uposażenia zasadniczego wchodziły składniki;  grupa  zaszeregowania,  za wysługę lat, za stopień służbowy. W skład uposażenia mogły też wchodzić inne, składniki, np. za dojazdy czy brak mieszkania.

W kontekście sformułowań, że znajomy był nagradzany bo przyczynił się do aresztowania dwóch szpiegów, skazanych na wieloletnie więzienie., w głowie rodzą się myśli; to może Pani Sędzia zechciałaby wnioskować, bądź zainspirować złożenie wniosku, o kasację  tamtych, wydanych przez Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie, wyroków dla szpiegów. A co wtedy z odpowiedzialnością tamtych sędziów  skazujących szpiegów ? !!!  Też pracowali na rzecz totalitarnego państwa?

Jeśli zdaniem Sądu Apelacyjnego w Krakowie znajomy pracował na rzecz totalitarnego państwa (zakres pojęcia nieprecyzyjny, niejasny i budzący szereg wątpliwości) to ja, autor tego tekstu, powinienem zostać, przynajmniej, powieszony na szubienicy, bo – w milicji / policji -  szybciej awansowałem niż znajomy. Zdecydowana większość z tych, którzy ze mną  rozpoczynało służbę, nigdy mi nie dorównała. Czy to moja wina?   W nagrodę  za heroiczną pracę grupy funkcjonariuszy i wykrycie sprawców kilku bulwersujących zabójstw, otrzymałem, przed ponad 30. laty, talon na samochód osobowy. Czy to  też była nagroda
za pracę na rzecz totalitarnego państwa?!

Przez wszystkie lata mojej służby miałem i mam   wysokie uznanie dla zawodu sędziego. Miałem i mam wśród nich dobrych znajomych. Ceniłem i cenię wiele osób reprezentujących ten zawód w Kielcach i województwie. Wyrażam wobec nich głęboki szacunek i uznanie.

Czytając uzasadnienie z krakowskiego wyroku dot. mojego znajomego chciało mi się płakać i śmiać zarazem.  W 18.stronicowym uzasadnieniu wyartykułowano te argumenty (niektóre błędnie interpretowane), które podważały wyrok Sądu Okręgowego w Kielcach.

Sam jestem gorącym orędownikiem surowego karania za czyny przeciwko wolności  i godności człowieka, ale nie mogę przejść do porządku nad takimi  sformułowaniami jak:  cytuję je - ,,….  to dodatkowo potwierdza występujące po stronie odwołującego indywidualne działania bezpośrednio zmierzające do naruszenia praw i wolności człowieka…”  oraz ,,….dokumenty wskazują o jego indywidualnym zaangażowaniu bezpośrednio ukierunkowanym na realizowanie działań charakterystycznych dla państwa totalitarnego, jego zadań i funkcji w tamtym okresie …..”

Z tych dwu przytoczonych fragmentów można wyprowadzić tezę, że mój znajomy urodził się z cechami predestynującymi go do naruszania prawa i wolności obywatelskich. A  może takie cechy wykazywał już w łonie matki ?

Zakończę ten tekst zwrotem; kasacja się kłania! Przytoczona wyżej moja  ocena, odnosząca się do wielu wyróżnień znajomego, osiąganych przez niego wyników pracy, otrzymywanych odznaczeń (państwowych ?), pobieranych dodatków, podważa tezy zawarte w uzasadnieniu. Inspiruje też go postawienia retorycznego pytania :-  Co by się stało, oraz jak reagowała by Pani Sędzia,  gdyby kompetentne czynniki spowodowały  kontrolę Jej pracy i oceniły ją (pracę) w niskich poziomach skali?          

   Kielce maj 2025 r.                                                                                             Józef Libuda

                                                                                                          Honorowy Prezes  ZW SEiRP w Kielcach

powrót do strony pierwszej